logotype

Werset na dziś

Lepiej mieć mało, lecz nabyte sprawiedliwe, niż obfitość nabytą niesprawiedliwie. Przyp.16.8

 

Nabożeństwa

niedziela 10.00 i 18.00

wtorek 18.00

 czwartek: 18.00 (modlitewne)

  piątek 18.00 (młodzieżowe)

Terminarz

grudzień 2017
P W Ś C Pt S N
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Być młodym

20 lutego 2016, Dawid Dragan

byc mlodymWszyscy ludzie pozytywnie myślą o okresie życia, w którym jesteśmy w pełni sił, mamy mnóstwo planów i zdaje się, że wszystko przed nami.

Okres, o którym mówię, możemy nazwać bardzo poetycko - wiosną życia. Dzieci o nim marzą, starsi mówią: Jak chciałbym być jeszcze młody. Czas, o którym myślę, to wiek młodzieńczy - koniec gimnazjum aż po wstąpienie w związek małżeński. Należy podkreślić, że dla większości z nas Pan Bóg zaplanował przeżyć ten piękny okres życia. Zauważyłem jednak, że w tym czasie często popełniamy wiele błędów i nie wykorzystujemy go należycie.


Kiedy jesteśmy młodzi, to z jednej strony sami siebie uważamy za młodych, a z drugiej – cieszymy się, że nie jesteśmy już dziećmi. Pewnych zadań, obowiązków nie wykonujemy, gdyż, naszym zdaniem, jesteśmy do nich za młodzi, a do innych spraw ciągnie nas niesamowicie, bo uważamy się już za dojrzałych, odpowiedzialnych. I, o dziwo, jeśli chodzi o sprawy korzystne dla nas, uważamy się za młodych, aby je wykonać, a jeśli chodzi o rzeczy zabronione lub zakazane – chcemy ich spróbować, bo traktujemy siebie jako już całkiem dorosłych.


Chciałbym jednak zwrócić uwagę na to, jak najlepiej wykorzystać młodzieńczy czas, by później z satysfakcją patrzeć w przeszłość i korzystać z owoców dobrze spożytkowanej młodości.


Salomon wśród licznych przypowieści poświęcił wiele słów skierowanych do młodzieży. Między innymi napisał: Raduj się, młodzieńcze, w swojej młodości i bądź dobrej myśli, póki jesteś młody (Kazn. 11,9). Ten Boży mędrzec sugeruje, że młodość nie powinna być straconym czasem, ale wykorzystanym właściwie. Podpowiada, że młody człowiek powinien być optymistycznie nastawiony do życia oraz czerpać radość i zadowolenie z młodości.


Optymizm powinien przejawiać się w naszym nastawieniu do życia. To smutne, kiedy młody człowiek jest zniechęcony, a jest jeszcze gorzej, kiedy deklaruje: Nie chce mi się żyć. Ludzie znajdują wiele powodów, aby być zniechęconymi: a to rodzice nie tacy, rodzeństwo też, nie mam towarzystwa, nikt mnie nie rozumie itp. Prawdą jest, że te wszystkie powody mogą zaistnieć w naszym życiu, natomiast jestem przekonany, że stają się niewielkim problemem, kiedy poznajemy Boga i kiedy przez Niego jesteśmy poznani. Życie oparte na wierze w Boga i Pana Jezusa Chrystusa oraz przyjęcie Go, jako Zbawiciela, rozwiewa wiele pesymistycznych scenariuszy i napawa nadzieją oraz radością.


Dodatkowo Salomon podkreśla: Postępuj tak, jak każe ci serce (Kazn. 11,9b). Czego pragną młodzi ludzie, to z pewnością wiedzą oni sami. Jednak jedną z ważniejszych potrzeb jest posiadanie życiowego celu. Serce podpowiada: Musisz coś robić, nie możesz się nudzić i dlatego wielu młodych ludzi coś robi. Czy to im się przyda czy nie, ale to robią. Odwiedzają galerie handlowe, surfują po sieci, piszą na portalach społecznościach, wklejają super fotki itp. Na skutek tego prowadzą życie bardzo intensywne, są bardzo zajęci, ale czy na tym polega prawdziwy sens istnienia? Czy żyjemy tylko po to, by spędzać każdy dzień tylko w wirtualnej przestrzeni? Są to rzeczy z pozoru niewinne, ale jakże puste, rodzące się w sercu, które nie odkryło prawdziwego celu w życiu. Apostoł Paweł wskazuje piękny cel, mówiąc: …macie pożytek w poświęceniu, a za cel życie wieczne (Rzym. 6,22). Podobnie sens życia określa Apostoł Piotr: Osiągając cel wiary, zabawienie dusz (I Piotra 1,9). Mając świadomość, że wszystko co fizyczne przeminie, uczyńmy z inwestycji w „wieczność” nadrzędny cel. Uchwycić ten pomysł na życie w młodości, to być szczęściarzem. Podporządkowanie innych priorytetów temu celowi staje się zbawiennym bodźcem na całe życie.


Kolejną potrzebą człowieka jest posiadanie towarzystwa, przyjaciół, tzw. „swojej paczki”. Często młodzi ludzie w poszukiwaniu akceptacji ulegają wzorcom i relacjom towarzyskim, które bardzo negatywnie odbijają się na ich życiu. Najlepszym towarzystwem, w którym znajdziemy prawdziwych przyjaciół, będą rówieśnicy, którzy kochają Boga i pragną Jemu się podobać. Zachętą skierowaną do młodego Tymoteusza była rada Apostoła Pawła: …zdążaj do sprawiedliwości, wiary, miłości, pokoju z tymi, którzy wzywają Pana z czystego serca (I Tym. 2,22). Chrześcijańskie towarzystwo oparte na Bożej miłości i braterstwie jest środowiskiem bezpiecznym i korzystnie wpływającym na nas. Znajdujemy w nim zrozumienie innych, poczucie akceptacji, przebaczenie, pomoc i wsparcie w krytycznych sytuacjach, które mogą nas spotkać.


Myślę, że potrzebą w wieku młodzieżowym jest też aktywność, realizacja planów, marzeń. Te dwa omówione wcześniej aspekty: cel i towarzystwo są najlepszym bodźcem do realizacji marzeń, planów. Posiadanie właściwego celu i dobrego towarzystwa jest najlepszą motywacją do aktywności. Chrześcijańskie życie młodzieżowe to czas bardzo aktywny. Uczestnictwo w licznych konferencjach, obozach, zjazdach, wycieczkach, spotkaniach jest bardzo właściwe i odpowiednie do zaangażowania. Dziś istnieje wiele możliwości aktywnego spędzania czasu. Ewangelizacja, odwiedzanie starszych, chorych, pomoc potrzebującym, to chlubne rzeczy, które stają się bardzo potrzebne w życiu młodego człowieka. One pomagają innym, ale także służą tym, którzy są w nie zaangażowani. Rozwijają świadomość potrzeb drugiego człowieka, wnoszą współczucie i zrozumienie innych, dodatkowo uczą, jak usługiwać. Środowisko chrześcijan to najlepsze miejsce do realizacji tych dobrych, młodzieńczych potrzeb. Powinniśmy być chętni i szczerze współdziałać ku dobremu w tym, co Boże.


Pisząc o młodzieży, mam na celu zachęcić osoby młode do korzystania z młodości w sposób pozytywny i racjonalny. Świadomość, że osoby młode mają wielki potencjał, lecz mogą ten ogrom energii zmarnować, motywuje mnie, aby pisać i zachęcać do dobrych wzorców. Pan Bóg darował nam młodość, by ją wykorzystać w celu przygotowania się do życia w okresie późniejszym, w którym, w zakresie służby w zborze czy w życiu małżeńskim, bądź zawodowym, nabyte doświadczenia i zdolności procentują i przynoszą błogosławieństwo. W związku z tym chciałbym każdego ostrzec przed nierozsądnym zaangażowaniem i marnotrawieniem młodości, a zachęcić do obrania dobrego celu, jakim jest obietnica życia wiecznego, towarzystwa chrześcijańskiej młodzieży oraz uczestnictwa w sprawach miłych Bogu i budujących innych. Niech Pan Bóg pomoże każdej młodej osobie, aby trzeźwo podejmowała decyzje i wybierała właściwe priorytety.