logotype

Werset na dziś

Kto mówi nierozważnie, rani jak miecz; lecz język mędrców leczy. Przyp.12.18

Nabożeństwa

niedziela 10.00

wtorek 18.00

 czwartek: 18.00 (modlitewne)

Terminarz

lipiec 2017
P W Ś C Pt S N
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Czy istnieje coś, co możemy sobie ofiarować?

26 grudnia 2015, Ela Mamrosz, Ewelina Jurgielewicz

spotk pokol 2015Człowiek w swoim życiu codziennie doświadcza tych samych zjawisk i wykonuje te same czynności..., a jednak każdy wschód i zachód słońca jest inny, każdy posiłek - inaczej przygotowany i podany, nasze relacje z ludźmi wypełniają różne emocje, odmienne słowa...


Życie toczy się swoim rytmem, niby tak samo, a jednak inaczej...

   I my, dzieci, tak samo jak w ubiegłym roku, wieczorem 7 listopada spotkaliśmy się z naszymi dziadkami znów sobotniego, listopadowego wieczoru, ale był to wieczór inny niż rok temu. Przygotowaliśmy, pod czujnym okiem naszych cioć, prace-upominki oraz występ. W pieśniach i wierszach wielbiliśmy wielkość Boga oraz przypominaliśmy Jego łaskę, dobroć i miłość. Prawda, która najmocniej nas dotknęła to fakt, że Pan Bóg oczekuje od nas wdzięczności za wszystko: za wszelkie dobra, z których korzystamy i za doświadczenia, które nas uczą, wzmacniają. Oczekuje od nas radości z tego, kim jesteśmy, jacy jesteśmy. Na długo zapamiętamy słowa wypowiedziane przez fiołka: "Ja również słyszałem szepty niezadowolenia i pomyślałem sobie, że mój Pan zasiał nasionko, z którego wyrosłem ja, mały fiołek, a nie duży dąb, wspaniała winorośl czy piękna róża. Mój Pan życzył sobie małego fiołka i dokładnie taki, jaki jestem, podobam Mu się najbardziej. Dlatego chcę się radować i być zadowolonym z tego, czym jestem. Chcę być tak dobrym fiołkiem, jak tylko potrafię, aby mój Pan był ze mnie zadowolony!".
   Dużo radości oraz nowej wiedzy o zborowych dzieciach i dziadkach przyniosła nam praca w mieszanych wiekowo grupach nad pytaniami dotyczących właśnie nas. Dowiedzieliśmy się między innymi, kto jest najstarszy w naszym zborze, ile ma lat i ... nie tylko wnucząt, ale i prawnucząt. Sprawdziliśmy, kto jest najmłodszym zborownikiem, kto ma najwięcej rodzeństwa i kto nie mieszka w Lubinie. Dzięki pomocy naszych rodziców popróbowaliśmy łakoci i jesiennych ciast.
   A wracając do pytania postawionego w tytule: Czy możemy zatem coś sobie ofiarować? O, tak! Wspólnie spędzony czas, dobre słowo, wzajemne zainteresowanie i szacunek, czyli wszystko to, czego uczy nas o dobrych relacjach Bóg i czego od nas oczekuje!
   Jesteśmy wdzięczni naszemu Panu i Stwórcy za Jego kolejną lekcję życia. Jemu składamy chwałę i cześć, a naszym dziadkom, ciociom i rodzicom życzymy Bożego błogosławieństwa oraz sił i chęci do angażowania się w nasze przedsięwzięcia.

 

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ