logotype

Werset na dziś

Kto mówi nierozważnie, rani jak miecz; lecz język mędrców leczy. Przyp.12.18

Nabożeństwa

niedziela 10.00 i 18.00

wtorek 18.00

 czwartek: 18.00 (modlitewne)

  piątek 18.00 (młodzieżowe)

Terminarz

listopad 2017
P W Ś C Pt S N
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
Wycieczka dzieci na zakończenie roku szkolnego

21 czerwca 2014, nauczyciele szkółek niedzielnych

2014 wyc dzieci glazy 1„Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem…” (Rzym. 1;20)

Gdy chce się „oglądać dzieła Boże i poznawać je umysłem swoim” najlepiej wybrać się na wycieczkę za miasto… My, czyli zborowe dzieciaki wraz z rodzicami i ciociami ze szkółek, skorzystaliśmy z tej rady i sobotniego, czerwcowego poranka udaliśmy się na wyprawę  – tym razem do rezerwatu przyrody „Głazy Krasnoludków” oraz Zoo Farmy w Łącznej.

Rezerwat znajduje się w Zaworach i położony jest na zboczy zalesionego wzniesienia. Utworzono go w 1970 r., by chronić niektóre rośliny i skały z piaskowca, na których widoczny jest proces ich wietrzenia. Pod wpływem wiatru, deszczu, temperatury skały te kruszą się, przybierając różne kształty. Jakie? To zależy od naszej wyobraźni. My szukaliśmy w nich grzybów. Każdy znalazł ich w tam w różnej ilości. Niestety, nie mogliśmy ich zabrać ze sobą do domu na kolację. Zostały tam, w rezerwacie, by inni także mogli podziwiać Boże dzieła.

Wielkie emocje i zainteresowanie wzbudziła w nas wizyta na Zoo Farmie w Łącznej. W niewielkiej wiosce znajduje się niezwykłe miejsce, będące efektem zainteresowań rodziny państwa Nowaczyków. Podziwialiśmy tu starego, ale i tak majestatycznego lwa, piękne pawie i kolorowe papugi, dwugarbnego wielbłąda i syberyjskie wilki i wcale nieuparte osiołki. Na malowniczym terenie położnym między lasami oglądaliśmy także jelenie, lamy, małpy, jeżozwierza, kangura, lemury i surykatki. W sumie obejrzeliśmy około 50 gatunków zwierzaków. Mogliśmy je też nakarmić – to było niesamowite przeżycie, gdy na dłoniach czuło się język konia, kozy, osiołka czy jelenia.

Na koniec wycieczki ze smakiem zjedliśmy upieczone na ognisku kiełbaski oraz zimne lody, które tego upalnego dnia wcinaliśmy ze smakiem. Mieliśmy czas na rozmowy, wspólne zabawy i bliższe poznanie się. Pełni wrażeń, zadowoleni, pod opieką Pana Boga, wróciliśmy do domu, pamiętając, że o wielkości i mądrości Bożej świadczą nam Jego dzieła.

ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA W GALERII